
|
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Olek
Gość
|
Wysłany: Wto 16:38, 13 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Krychol napisał: | Niezly wyczyn masz się czym chwalić  |
nie wiem czy mówisz to z ironią czy powagą
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Punisher
Podporucznik

Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Szczecin- duma pomorza
|
Wysłany: Wto 20:14, 13 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
On zadko uzywa ironii
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 21:58, 13 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Krychol napisał: | Niezly wyczyn masz się czym chwalić ja rozwaliłem zwykłym shermanem(75mm lufa) tygrysa co prawda nieco fartownie ale fakt taki ze jeblem w nienaruszony przedni pancerz ... raz na milion |
Liczy się odległość... ja Pzkpfw II zniszczyłem KV-1 "z przyłożenia". Po prostu przejechałem "po granicy" mapy, wszedłem na tyły wroga (a wróg nie był zbyt umiejętny), podjechałem i spokojnie w boczny pancerz wieży wypaliłem z tego flaka. Po piątym strzale "coś pękło" a ja dostałem komunikat o fragu.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Punisher
Podporucznik

Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Szczecin- duma pomorza
|
Wysłany: Wto 23:18, 13 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Ostatnio uciekajac przed Tigerem moimi 3 Rangersami, wpadlem na sprawny niemiecki czolg Hetzer, ktory po oberwaniu z mojego odlamkowego stracil cala zaloge. Wsiadlem do niego, i zniszczylem tygrysa strzalem w bok, wjechal w linie wroga, spotykajac pozniej Pzkpfw 3 i 4 i jakis czolg ktory byl drozszy od mojego o 2 tysiace, nie pamietam nazwy ( te sztuki zniszczylem akurat przez maske!), a na koncu Jagdtigera strzelajac od boku ;P. Hehe, sprawdzila sie moja nowa technika walki czolgalmi, chociaz nienawidze czolgow typu Hetzer, ktore nia maja ruchomej wiezyczki. Mam trudnosci z wycelowaniem z takich pojazdow. To byla mapka Mastogne, przegrywalismy 50 punktami, ale po przejeciu srodka wygralismy. NAJLEPSZE jest to, ze zapomnialem wlaczyc mojego programu do screenow i nie uwiecznilem tej wspanialej walki!! ;(
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Morfa
Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 207
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lodz
|
Wysłany: Wto 23:34, 13 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Nie chce sie chwalic ale rozwalenie tygrysa z 76 to nic trudnego. osoby doswiadczone takie jak Fox, Lupcyngier, Partyzant, Verto to przez lata gry wiedza jak i gdzie strzelac...... ps co do tego isu 100 ty mi moze rozwaliles te "2" ale ile ja ci rozwalilem i grajać wieczorem zawsze ja mam najwiecej punktow lub partyzant. Nikt inny nie ma tylu . Wiem ze punty nic nei znacza, ale te punkty sa przez shermana 76
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Krychol
Gość
|
Wysłany: Wto 23:51, 13 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Nie wiem czemu ale gdy ja gralem w soldiersa( jeszcze mialem w miare neta i dalo sie grac) to grajac amerykanami najczesciej kupywalem shermana 76'mm i nieraz mi sie trafilo ze przez cala rozgrywke mi przetrwal taki czolg( mowie o flagach). W innych przypadkach czesciej tracilem pershinga niz shermana, nie wiem czemu...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Morfa
Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 207
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lodz
|
Wysłany: Wto 23:59, 13 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
poprostu był to zasłaby kąsek dla wroga gustował w pershingach PS mam prożbe do całego klanu Kobra. Dopiero co ruszyło nowe forum [link widoczny dla zalogowanych] prosze was abyście też wbijali sie na nie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Punisher
Podporucznik

Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Szczecin- duma pomorza
|
Wysłany: Pon 17:24, 26 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Amerkanie sa dobrzy, ale czolgi maja do przyslowiowej d**y. Niemieckim Nashornem zniszczyl wszelkie czolgi amerykanow, lacznie z Persingiem ( na sparze jednego rozwalilem strzalem w KADLUB) i Super Persingiem.
Gdy nimi gram, zawsze sie boje strzalu odwetowego, bo chociazby lufa lub wieza sie uszkodza.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Punisher
Podporucznik

Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Szczecin- duma pomorza
|
Wysłany: Śro 17:40, 06 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
W modzie btrh 1.4b niewiele sie zmienilo i moja stara wypowiedz nadal jest aktualna. Dopiero czolgi pokroju Jumbo i w zwyz, moga zagrozic maszynom niemieckim, bo maja pancerz prawie jak Tygrys.
U amerykanow mialo sie ogroman przewage w walce z piechota, bo Willi dosiagal swoim ogniem wrogich zolnierzy, nawet z drugiego konca mapy. Na szczescie w btrh 1.4b, zmieniono cennik i dolozono do kazdej nacji mozdzierz 1500 montowany na transporterze, przez co niemcy moga sie takze skutecznie bronic przed piechota.
Ostatnio nie wierzylem swoim oczom, gdy gralem na necie i Super Persingiem ( mapa mastogne, okolice srodkowej flagi), nie udalo mi sie zniszczyc Tygrysa, ktory wlasnie przejmowal srodek. Ludzie z mojej druzyny strzelali z Hellcata, Jacksona i 76. Udalo im sie tylko uszkodzic mu gasienice, przy czym Jackson i 76 staneli w plomieniach... Dopiero gdy podjechalem od boku i uzylem ( na wszelki wypadek ) podkalibrowego, Tygrys sie zapalil i wybuchl.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Morfa
Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 207
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lodz
|
Wysłany: Śro 17:48, 06 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
wracajac do usa sherman 76 troche sie pogorszyl nie sadzicie? mniej celny
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Punisher
Podporucznik

Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Szczecin- duma pomorza
|
Wysłany: Śro 17:53, 06 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
I dobrze. Powoli zaczynaja sie zblizac do realu. Tak naprawde, dopiero Persing mogl konkurowac z Panthera, czytalem ksiazke, w ktorej pisano o pewnym ataku JEDNEJ Panthery na konwoj czolgow amerkanskich... 16 Shermanow stanelo w plomieniach, 6-8 zdazylo oddac bezsensowna salwe. Jednemu Shermanowi 76 sie przyfarcilo ( teoretycznie), bo stanal do bocznego pancerza Panthery. 76 oddal pare strzalow w jej bok, NIC nie robiac, a Pantherka powoli odwrocila wieze i zajela sie niedobitkiem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Klaus
Gość
|
Wysłany: Śro 19:36, 06 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Podobnie było z wyczynami Wittmana, ale to już o Tygrysie mowa . Mam nadzieje, że teraz T-34/85 jest lepszy od Shermana 76, bo przedtem to była niezła bzdura... Normalnie krew mnie zalewała jak niszczył mnie ten "amerykański cieniak" .
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Morfa
Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 207
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lodz
|
Wysłany: Śro 22:42, 06 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
cieniak shermany to piekne czolgi dobry pancerz szybkie i naszczescie w grze sa zwrotne bo nie wyobrazam sobie zeby wozic sie niezdarna puszka po planszy ^^
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Punisher
Podporucznik

Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Szczecin- duma pomorza
|
Wysłany: Śro 23:53, 06 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Sherman to smieszny czolg. I w realu i w grze. W grze Dopiero 76 moze przyfarcic i zniszczyc czolg wroga uzywajac w dodatku podkalibrowego ( mam na mysli czolgi klasy Panthera, T-34/85...). O pancerzu nawet nie zamierzam wspominac, armata pancerna PAK40 jest w stanie Shermana Jumbo obalic.
Latwo sie go zapala koktailami, kazdy granat skierowany w jego tyly uszkadza go mocno i czesto rowniez zapala ze skutkiem smiertel.
W realu jest duuuuuzo gorzej. Shermany powstaly na starych i bezsensownych na dluzsza mete, koncepcjach amerykanskiej armii. Byly to czolgi produkowane na ilosc, a nie jakosc, jak samochody ( w sumie, to prawda, produkowano je w roznych zakladach, od fabryk samochodow po zaklady kolei ). Strategia armii amerykanskiej az do konca drugiej wojny swiat. byla taka, ze czolgi na froncie nie musza byc potezne, bo na zagrozone odcinki maja przybywac niszczyciele czolgow i odpierac ataki ( np. Hellcat. Byl to wspanialy niszczyciel czolgow, zwrotny, ze srednia armata niestety, ale baardzo szybki. Niedawno naukowcy sprawdzili, ze mogl on wyciagac 120km/h (!) i ten rekord pobil dopiero M1Abraham's sluzacy teraz w Iraku )
Taka teza nie mogla sie zawsze sprawdzac w wojnie, jednak amerykanskie dowodztwo slepo wierzylo w nia i mimo pierwszych doswiadczen z niemieckiemi czolgami II generacji w Tunezji i we Wloszech, uznali Tigery za CIEKAWOSTKE TECHNICZNA. Sztab wciaz chwalil ten czolg, a czolgisci czuli ogromna flustracje na widok np. Panthery, od ktorej pociski Shermanow odbijaly sie na kilkadziesiat metrow gore.. Do unicestwienia jednej Pantery potrzeba bylo 5-6 Shermanow, 2-3 sciagaly na siebie ogien, a reszta probowala podjechac na jej tyly i dopiero tam oddac strzal w slabo opancerzony silnik.
Jego armata wynosila w wiekszosci 75mm do ktorej stosowano doskonaly pocisk odlamkowo burzacy ale jej pocisk pancerny osiagal 609m/s i mial zdolnosc do przebicia 65mm pancerza... To slaby wynik nawet w porownaniu do Pzkpfw IV ( 738,3 m/s )
Ponadto sylwetka Shermana byla wysoka, przez co byl latwy do trafienia.
Jedyne plusy tego czolgu byly takie, ze mial dobry silnik i byl bardziej niezawodny niz niemieckie maszyny, rzadziej ulegal awariom i mial calkiem niezly zasieg oraz wspaniala radiostacje.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw 0:14, 07 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Punish nie wiem skąd to przepisujesz ale opisy są wspaniałe, a jak to sam piszesz to jeszcze lepiej
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group deox v1.2 //
Theme created by Sopel &
Download
|