Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Krychol
Gość
|
Wysłany: Pią 20:29, 16 Cze 2006 Temat postu: Czołgi |
|
|
Jaki jest najsłabszy punkt czołgu? gdzie najlepiej strzelać w starciu z czolgiem? jak wy najczęściej walczycie?
prosze o to abyście tu umieszczeli wasze wypowiedzi.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Kubaex
Gość
|
Wysłany: Pią 20:38, 16 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
wg mnie tym punktem jest gasienica.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kubaex
Gość
|
Wysłany: Pią 20:41, 16 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
najbardziej skuteczne w dzialach samobierznych
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ltn.Leonowicz
Gość
|
Wysłany: Pią 20:47, 16 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Na słabsze czołgi te czerwone pociski,na mociejsze niebieskie ,wale w przód ,zaraz pod wieżyczką.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Krychol
Gość
|
Wysłany: Pią 21:28, 16 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Ja prawie zawsze strzelam w nadwozie z większych odległości(60-70m) bo to najbardziej skutkuje ale przeważnie z większych kalibrów(76mm najmniejszy) a z mniejszym działem(75mm ewenyualnie 50mm) podjeżdzam na bliższą odległość(40-50m) oczywiście jeśli to jest możliwe
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Smirnov
Dołączył: 30 Maj 2006
Posty: 312
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Działoszyn
|
Wysłany: Sob 9:12, 17 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Najsłabszym pkt w czolgach jest TYŁ czołgu tylko jest trudno ustawić sie tak żeby mieć zadek wroga na nosie co nie  , jeżeli czołg ustawi sie do mnie pod skosem to staram sie go zawsze trafić w tył
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Klaus
Gość
|
Wysłany: Sob 10:32, 17 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Ja celuję w silnik (tył), jeśli się nie da, albo przeciwnik ma silniejszy pojazd niż mój, to staram się rozerwać gąsienice pociskiem HE (czerwony). Czasami też celuje w armatę, albo nieco pod. Wiadomo co to za przeciwnik gdy nie może strzelać...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob 14:36, 17 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
ja strzelam odłamkowym w tyl wierzyczki, jesli jestem dobrze ustawiony, Prawie zawsze oderwie wiezyczke, a przeciwnik wychodzi z czołgu.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Olek
Gość
|
Wysłany: Sob 19:26, 17 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Od razu strzelam w gasielnice aby nieurochomic czolg
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Olek
Gość
|
Wysłany: Pon 16:15, 04 Wrz 2006 Temat postu: |
|
|
Ltn.Leonowicz napisał: | Na słabsze czołgi te czerwone pociski,na mociejsze niebieskie ,wale w przód ,zaraz pod wieżyczką. |
hehe jak tam strzelasz to masz najmniejszą szanse na zniszczenie czołgu
poprostu tam jest najgrubszy pancerz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lupcyngier
Gość
|
Wysłany: Pon 20:02, 04 Wrz 2006 Temat postu: |
|
|
Nie ma to jak odgrzewac tematy sprzed dwóch miesięcy
Ale według mnie, największą szansę na rozwalenie czołgu mamy waląc centralnie od przodu, "pod czołg". Celujemy w krawędź łączenia pancerza górnego z dolnym. Wtedy jest liczony pancerz dolny, a nie przedni.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Punisher
Podporucznik

Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Szczecin- duma pomorza
|
Wysłany: Wto 18:24, 14 Lis 2006 Temat postu: |
|
|
Ja odgrzeje stary temat, cos nieaktywni jestescie na forum;/ Ja probuje uderzac czesciej w gasienice, pozniej mamy swobode wykonczenia bezradnego wroga. Dobrze jest tez postepowac wedlug powyzszej rady Lupcynggiera lub uderzac w dol wiezyczki, przy styku z pancerzem, pocisk swidruje wtedy czolg, jak noz maslo;P Trzeba uderzac jednak ciut wyzej, nic przy samym dole, po tam jest najlepszy pancerz
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon 23:22, 20 Lis 2006 Temat postu: |
|
|
Ja tam czołgów prawie nie używam, w grach MP to zwykle zabijam mniej więcej 3 piechocińców zanim mój czołg zostaje rozwalony przez coś, czego nawet nie widzę. Jednak jeżeli już kupować, to wielostrzelne i lekkie - mniej crew, szybkie toto, szybko i wielostrzelne, a także jak coś złego sie wydarzy to tylko ok 2000 straty. Dobrym przykładem jest pzkmpfwg II niemieckiej roboty - wielokrotnie widziałem doświadczonych graczy jezdzących dookoła ciężkich czołgów, sypiąc je śrutem - 20 strzałów wystarczy...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Punisher
Podporucznik

Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Szczecin- duma pomorza
|
Wysłany: Śro 20:32, 22 Lis 2006 Temat postu: |
|
|
Nie badz taki pewien, srednio zaawansowany gracz nie bedzie mial problemu nawet z wieksza liczba lekkich czolgow, czy pojazdow opan. A tak na boku, kim jestes?;P
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 21:46, 24 Lis 2006 Temat postu: |
|
|
Ja zauważyłem że flak jeśli się nim dobrze pokieruje wymiata. Niedawno (20 minut temu ) grałem ja i noob (ale taki gorszy ode mnie) na dwóch zatwardziałych ruskich oszustów. Mój sojusznik od razu się poddał po pierwszych zniszczeniach i wyszedł. Ja jeszcze zostałem, bo fajnie sie gra i nie mam w zwyczaju uciekać z podwiniętym ogonem. No ale dobra, z powrotem na temat flaków. Już od samego początku ruskie próbowały użyć starej sprawdzonej taktyki pt. wjechać mu do bazy i rozwalić wszystko. Jako że limit pozwalał mi na 2 czołgi i 4 ludków (zasady była: żadnej piechoty i niczego innego oprócz czołgowców, choć ruskie i tak ją łamały ile wlezie, np. kupując se ciężarówkę z bronią i dawając PPSZe każdemu crewmanowi), kupiłem sobie flaka i 4 crew. Zaraz potem zobaczyłem 2 T-34/76 wpychające się do bazy z 2 stron. No to dałem im po salwie... weszło jak w masło, nawet oszuści gadali, że mam maphacka. Oba T34 owned. Chociaż i tak przegrałem, bo w końcu zaczeli używać piechoty, a ja byłem sam, to i tak fajnie sie grało
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|